Mercedes C 220 d – czy to mała klasa S?

Kto by pomyślał, że dożyjemy czasów, gdy nowe Mercedesy będą się w Polsce sprzedawały lepiej niż nowe Fiaty. A jednak… W nadzwyczaj bogatej gamie modeli z gwiazdą w logo coraz bezczelniej rozpychają się SUV-y, ale nadal wciąż ważną rolę odgrywają klasyczne limuzyny, a wśród nich klasa C. Do jej protoplasty, rewolucyjnego Mercedesa 190 sprzed 40 lat, przylgnął przydomek „Baby Benz”. Zdaniem entuzjastów, do przedstawiciela najświeższej, piątej odsłony klasy C bardziej pasuje określenie „Baby S”. Czy słusznie?