Mireczki poratujcie co brać…

Mireczki poratujcie co brać #samochody .
Potrzebuję coś większego (wyższego), w automacie. Benzyna lub benzyna + LPG lub hybryda.

Nie planowałem zmiany auta, mój #peugeot407 spisywał się bardzo przyzwoicie, nie był w ogóle awaryjny.
No i niestety tak się złożyło że nie z mojej winy miałem w weekend sporą szkodę (będzie całka jak nic).

Co brać? Używki drogie, nowe drogie.
Wziąłbym #leasing ale jak wiadomo w polskim łagrze skończy się wykup prywatny w obecnej formie, więc żaden to deal, jedynie nisko oprocentowany „kredyt”.
Hajs mam, nawet na nowe auto, ale nie chciałbym raczej wydawać gotówką więcej jak 60-70k.

Z jednej strony wziąłbym grata do 10-20k, ale wiem że nie będzie spisywał się tak mało awaryjnie jak mój (w rodzinie od ponad 11 lat).
Z drugiej strony może bym trochę dołożył i kupił coś w okolicach 30k, ale wiadomo – 5-10 latki, spore przebiegi, więc się zacznie – rozrząd, sprzęgło/dwumasa, olej, olej w skrzyni, hamulce etc. i wyjdzie dodatkowo +5-10k.
Z trzeciej strony wziąłbym coś nowego, nawet jakiegoś gówniaka typu #dacia sandero stepway w kredycie 50/50 (za ~70k można dostać coś sensownego w automacie CVT).

Nie jestem wybredny, nie ścigam się, nie oczekuję motoru 3.0 z 300KM. Jeżdżę trochę po mieście (zakupy kilka km od domu), czasem do pracy krótki odcinek (2km, ale przeważnie pokonuję go z buta) i najwięcej krajówki/wojewódzkie (60KM do rodziców na wieś, spokojna droga).

#motoryzacja