Nie jestem jakimś eko-świrem,…

Nie jestem jakimś eko-świrem, ale segreguję na ile to możliwe śmieci, a odpady niebezpieczne wywoziłem zawsze na PSZOK. Teraz się dowiaduję, że po ostatnich zmianach PSZOKi nie przyjmują odpadów takich jak na przykład olej silnikowy. Co biorąc pod uwagę kosmiczne ceny za wywóz śmieci jest żartem.

Tym samym oświadczam, że te 15 litrów przepracowanego oleju, który mi się nazbierał przez ostatnie 2 lata zlewam w najbliższym czasie do jednego kanistra z HDPE i wywalam do kontenera „odpady zmieszane”.

Sami kurwa tego chcieli. Chcą mieć ekologię to będą ją mieć. I to pierdolenie o dbaniu o planetę.

Chyba, że Wy macie pomysły co z tym zrobić, bo pomysły z internetu „oddać w zaprzyjaźnionym warsztacie”, a które podsuwają niejednokrotnie władze samorządowe są przecież jakimś nieśmiesznym żartem. Nie mam zaprzyjaźnionego warsztatu, poza tym nie mam czasu i siły żeby zapierdalać po mieście od warsztatu do warsztatu prosząc się, żeby to ktoś odebrał. To jest dramat.

#motoryzacja #ekologia #pszok #odpady #srodowisko #oswiadczenie #gorzkiezale #kiciochpyta