Tak sobie minął powoli rok…

Tak sobie minął powoli rok odkąd zakupiłem po raz pierwszy w życiu auto z niemieckim rodowodem, no i jestem nim niesamowicie zachwycony… Być może dlatego, że do tej pory najbardziej cywilizowanym autem, jakie w życiu miałem to był Fiat Uno, który był kompletnym śmieciem, a reszta moich wozów to auta typu maluch czy Polonez. Aż żal patrzeć na to, że Astra F od pewnego czasu figuruje na 1. miejscu wśród najczęściej złomowanych aut w Polsce, jestem w stanie uwierzyć w to, że pracowało nad nią aż 8000 osób, bo wszystko w niej wygląda na dopracowane w najmniejszym szczególe, a gdy jeszcze dołoży się idealny stan zachowania auta i niski przebieg (138 tysięcy km) to otrzymuje się naprawdę niezawodną i wdzięczną maszynę. Na rok jeżdżenia nią zrobiłem ok. 5 tysięcy kilometrów (wiem, żeby mieć pełniejszy obraz tego auta powinienem pewnie zrobić nią ze 100 000km w ciągu miesiąca, bo te nędzne 5 tysięcy to tyle co stanie w miejscu) no i najpoważniejsza awaria, jaką w niej miałem to parujące szyby w kabinie z powodu zużytego filtra kabinowego. A, no i podobnie, jak wszystkie moje pozostałe auta, również ta Astra została wyprodukowana w Polsce, chociaż pewnie nie ma szans na stanie się polskim klasykiem na równi z Fiatami 125p, czy Polonezami…
#motoryzacja #pokazauto #opel #samochody